Festyn w Prachuap Khiri Khan

15 lutego 2014
Jeden festyn i dziesiątki stoisk z jedzeniem. Nie można przejść obojętnie. Mój Nr 1- pierożki ryżowe na parze z czarnym sezamem i świeżymi płatkami kokosa 😀

i dużo, dużo więcej 🙂

2 komentarze

Krystyna Ś. 15 lutego 2014 at 13:50

Kuurcze…obśliniłam się po sam pas 🙂 a nawet nie mogę wyobrazić sobie tego smaku. I sama nie wiem czego Wam bardziej zazdrościć – czy doznań smakowych czy wizualnych z tej podróży

Odpowiedz
MagPie 15 lutego 2014 at 14:56

Smaku :). Zdecydowanie, a pózniej widoków 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz

UA-52384226